Recenzja filmu: Czwarty Stopień – The Fourth Kind

21 marca 2010

Zanim napiszę jakąkolwiek opinię na temat tego filmu, to musicie wiedzieć że jestem zboczony na punkcie tej tematyki. Astronomia to moje hobby, wszystkie odcinki (wszystkie sezony!) filmu X-Files – “Z archiwum X” oglądałem dwa razy :) Jeśli więc idzie o tą tematykę, to musicie wziąć poprawkę, iż mogę być nie do końca w 100% obiektywny. Ale do rzeczy…

Film oglądałem całkowicie przez przypadek, nie miałem pojęcia że jest związany z tematyką obcych, UFO i uprowadzeń. Jedyne co wiedziałem, to że jest zrobiona specyficzna narracja filmu, podobna w jakimś stopniu do tej z “Blair Witch Project”. Poniekąd tak było – tzn. nie cały film jest zrobiony w ten sposób, ale jest sprytne połączenie standardowego prowadzenia fabuły z paradokumentalnym. Cały film jest dokumentem pokazującym i obrazującym świadectwo i dowody na istnienie obcych głównej bohaterki. I zrobione jest to według mnie w fantastyczny sposób.

Wychodząc z kina, po obejrzeniu filmowej najnowszej wersji X-Files byłem totalnie zawiedziony. “Czwarty stopień” jest według mnie 300 razy lepszy pod wieloma względami. Przede wszystkim spójna i bardzo ciekawa fabuła filmu – początek jest niezrozumiały, ale wszystko staje się jasne po obejrzeniu filmu, że aż człowiek ma chęć obejrzeć go drugi raz :) Połączenie tego z formą paradokumentu powoduje, że film – przynajmniej na mnie – zrobił bardzo dobre, wręcz piorunujące wrażenie. Zwłaszcza, że “czegoś takiego” się po prostu nie spodziewałem. Połączenie faktów (rzeczywistej historii ludzi, cywilizacji) z uprowadzeniami science-fiction dało świetną mieszankę + forma paradokumentu. Film poniekąd bazuje na pomyśle, koncepcji Kodu Leonarda Da Vinci, tyle że w tematyce UFO, science-fiction.

Dla kogoś, kto lubi takie “klimaty” i tą tematykę – science-fiction, ogląda z zapartym tchem X-Files – według mnie pozycja obowiązkowa i daję ocenę 9/10. Jeśli ktoś się tym nie fascynuje, to może być 7/10, gdyż jeśli komuś tematyka nie podchodzi, to jednak sposób narracji, pomysł i fabuła zasługują według mnie jeśli nie na uznanie, to co najmniej na docenienie.

Leave a Reply